I tak powinna wyglądać zielona szkoła! Relacja z pobytu uczniów z XIV LO w Szczecinie w ośrodku ViaCamp w Rynie

Opublikowano 2018-05-25 12:21:56


Zielone Szkoły z ViaCamp na Mazurach

Dużo słyszy się o zepsuciu współczesnych dzieciaków, które rzekomo interesują się tylko elektroniką, fejsikiem, instagramem itd. Doświadczenia ekipy ViaCamp są zupełnie inne. Między 17 a 21 maja w naszym ośrodku „Bocianie Gniazdo” w Rynie gościliśmy uczniów XIV Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie. Było świetnie! Jeśli wydaje Ci się, że zielone szkoły są reliktem zamierzchłej przeszłości i w ogóle nie interesują młodych ludzi, to koniecznie przeczytaj naszą relację z tego pobytu. Zmienisz zdanie!


Kto rano wstaje, ten… szybko dociera do Rynu!

Powiedz nastolatkowi, żeby w dzień wolny wstał o 4 nad ranem. Absurd? Nie w tym przypadku! Nasi goście z własnej woli zafundowali sobie tak wczesną pobudkę, ponieważ już o 5:15 mieli pociąg do Olsztyna. Na miejsce dotarli po ponad 7 godzinach (ach, ta nasza „szybka” kolej). Z Olsztyna uczniów odebrał nasz autokar i tak, krótko po 14, młodzi ludzie zameldowali się w „Bocianim Gnieździe”. Zmęczeni, trochę senni, ale gotowi na świetną zabawę. 

Pierwszy dzień zawsze ma charakter „rozruchowy”. Uczniowie mogli więc spokojnie się rozpakować, obejrzeć swoje domki, a niektórzy z nich sprawdzili nawet temperaturę wody w naszym ośrodkowym kąpielisku. Wieczorem zaproponowaliśmy im relaksujące kino letnie. To jednak była dopiero przygrywka…



Błoto, woda i odrobina luksusu 

Drugi dzień zielonej szkoły w ośrodku ViaCamp oznaczał koniec słodkiego nic nierobienia. Ale nikt z tego powodu nie narzekał! Rano podzieliliśmy uczniów na grupy męską i żeńską. Chłopcy wybrali się na przejażdżkę quadami, dziewczyny natomiast na żagle. 

Nie posądzaj nas jednak o dyskryminację płciową. Uczennice oczywiście także mogły pobawić się na czterokołowcach, a w dodatku miały znacznie więcej szczęścia niż ich koledzy. Dlaczego? Ponieważ spadł deszcz… Jazda na quadzie w błocie to ten rodzaj zabawy, który trudno później zapomnieć. Musisz kiedyś spróbować!

Po aktywnym przedpołudniu nasi goście zasłużyli na błogi odpoczynek. Zabraliśmy ich więc do pobliskiego aquaparku „Tropikana” w Hotelu Gołębiewski. A tam – wiadomo: relaks, zjeżdżalnie, jacuzzi, sauna, pełne „chillout”.

Wieczór uczniowie spędzili tak, jak przystało na młodych ludzi. Tańcząc! W rozruszaniu opornych i nieśmiałych bardzo pomogła gra „Just Dance”. Bawiliśmy się rewelacyjnie, ale to przecież nie był jeszcze koniec atrakcji.



To, co tygrysy lubią najbardziej

Czyli paintball! To ta gra była główną atrakcją trzeciego dnia zielonej szkoły. Chętnych oczywiście nie brakowało i – o dziwo – paintball zainteresował nie tylko chłopców. Od razu zauważyliśmy, że rośnie nam pokolenie walecznych, twardych i zdecydowanych kobiet. Tak trzymać, dziewczyny! 

Przedpołudnie upłynęło młodym ludziom na strzelaniu, jeżdżeniu na quadach, część grupy postawiła też na błogi relaks podczas pikniku. Nie zabrakło także chętnych na kąpiel – woda była zadziwiająco ciepła, oczywiście jak na tę porę roku. 

Było coś dla ciała, więc po obiedzie przyszedł czas na rozrywkę duchowo-intelektualną. Zabraliśmy naszych gości na wycieczkę do Rynu, gdzie zwiedziliśmy słynny zamek i pospacerowaliśmy po zabytkowej części miasteczka. Od razu obalmy koronny argument krytyków współczesnej młodzieży: uczniowie byli naprawdę zainteresowani historią tych miejsc i nie zdradzali oznak znudzenia. 

Wieczór w ośrodku ViaCamp spędziliśmy na wspólnym ognisku z widokiem na Jezioro Ryńskie. To taka klasyka. Można z nostalgią podsumować wyjazd i obiecać sobie, że „zobaczymy się znów za rok”. Dzień zakończyliśmy dopiero o północy.



Pożegnania nadszedł czas. Ale nie tak szybko!

Nie wyobrażamy sobie sytuacji, by nasi goście wyjechali z ośrodka „Bocianie Gniazdo” ze smutnymi minami. Dlatego jeszcze przed południem zorganizowaliśmy dla uczniów grę terenową, która pochłonęła ich na całe 2 godziny. Później przyszedł czas na obiad, pakowanie i… pożegnanie. Co zrobić, taka jest już kolej rzeczy. Nasz autokar odwiózł uczniów do Olsztyna. W Szczecinie zameldowali się po 23. Zmęczeni, ale pełni emocji. 

W ciągu tych 4 dni tylko utwierdziliśmy się w przekonaniu, że mamy świetną młodzież, która wcale nie jest egoistyczna, roszczeniowa czy znudzona życiem. Uczniowie z XIV Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie to fantastyczni młodzi ludzie. Ciekawi świata, inteligentni, szanujący historię, pozytywnie nastawieni do otaczającej ich rzeczywistości. 

Tym bardziej cieszymy się, że zechcieli spędzić tę zieloną szkołę właśnie w ośrodku ViaCamp. Jesteśmy przekonani, że z niektórymi z nich zobaczymy się już wkrótce na jednym z naszych obozów młodzieżowych. Bramy „Bocianiego Gniazda” są dla Was zawsze otwarte!




Polub nas!

Klikając w poniższy przycisk, dokładasz kolejną cegiełkę do budowy naszego bloga.