dni do wakacji!

Rafał Truszkowski

Kilka słów o mnie

Cześć!
Nazywam się Rafał Truszkowski. I choć w Polsce osób o moim imieniu jest wiele, ale zapewniam, TEN Rafał, który ma 21 lat jest tylko jeden. Nieskromnie nawet powiem: jedyny w swoim rodzaju! Zanim przejdę do jakże formalnych informacji odnośnie miejsca zamieszkania i innych bardzo istotnych rzeczy, które determinują życie, to chciałbym się podzielić myślą, która jest dla mnie bardzo istotna, a która z całą pewnością przewodzi mojemu życiu:

„Żyj według życiorysu, który chciałbyś sobie napisać.” - (Aleksander Kumor)

I tą właśnie myślą kieruję się na co dzień, to ona powoduje, że co ranek mam moc, która pozwala mi działać, która mnie napędza, która daje mi siłę.

I co dalej?

Mieszkam w Redzie (dla niewtajemniczonych – to okolice Gdańska, zresztą bardzo ładne i urokliwe).
W swoim życiu postawiłem na działanie. I właśnie wynikiem tegoż działania jest firma ViaCamp, której jestem współzałożycielem. Lecz oprócz miana „współzałożyciel” jestem oczywiście także wychowawcą kolonijnym oraz instruktorem paintballa. Rozwój i edukacja w życiu to kluczowa kwestia, dlatego też ukończyłem Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące w Rumii i obecnie kontynuuję naukę na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego w języku angielskim.
Planuję także ukończyć studia magisterskie na jednej z amerykańskich uczelni.


ViaCamp w USA

W wolnym czasie

Powyższe informacje to jakże ogólne wiadomości odnośnie mojej osoby. Przecież nie tylko nauką oraz pracą żyje człowiek. Preferuję raczej aktywny wypoczynek. Stąd też już od dwunastego roku życia udawałem się na kolonie oraz obozy, które odbywały się zarówno w kraju jak i zagranicą. Właśnie wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl, że tak chcę żyć, tym się chcę zajmować. To właśnie takie wyjazdy natchnęły mnie do tego, aby już całkiem profesjonalnie zająć się koloniami – zostać wychowawcą kolonijnym, a także instruktorem paintballa.

Kocham emocje, kocham poznawać nowych ludzi, jak i również odkrywać nowe miejsca, które powodują, że chcę owe życie jeszcze bardziej „chwytać”. To właśnie wtedy łapię wiatr w żagle i nabieram dodatkowej energii do działania.

Muszę przyznać, że zdecydowanie Mazury są takim miejscem, do którego chcę wciąż wracać. Mają w sobie pewną magię, która w wyjątkowy sposób mnie oczarowuje, która mnie przyciąga. Są dla mnie tym, czym jest ładowarka dla telefonu z rozładowaną baterią. Powiem tyle, po prostu dają mi kopa, ale także pozwalają na chwilę refleksji, która przecież każdemu jest potrzebna.


Obóz Paintballowy na Mazurach

Aktywny ja!

Tak jak już wspominałem, bardzo lubię aktywny wypoczynek. Dlatego też już od siedmiu lat gram w paintballa i nie tylko. Dodatkowo gram w siatkówkę, a w wolnych chwilach biegam na dłuższe dystanse. Nie pogardzę także piłką nożną, jak i również snowboardem, który opanowałem w stopniu zaawansowanym.
Sport to jeszcze nie wszystko, dodatkowo pasjonuje się muzyką – gram na gitarze, czasami także na perkusji, a w duecie z bratem osiągnęliśmy pewne sukcesy właśnie w tejże dziedzinie.

No i oczywiście podróże! Zwiedziłem całą Europę oraz część Afryki, a także Stany Zjednoczone, ale nie chcę na tym poprzestać. W planach mam zwiedzenie najdalszych zakątków świata, w tym Azja oraz Australia. Dodatkowo pasjonuje się grami komputerowy, w świecie których rozpoznawalny jestem jako twórca własnych serwerów do gier.

Na zakończenie

To, co widzisz, to tylko namiastka mnie. Chciałbym o sobie więcej powiedzieć, ale nie sposób zmieścić wszystko. Jestem prawdziwym wulkanem energii, którą chcę zarażać, którą chcę przekazywać innym, także Tobie.

Top